Pragnienie

«Co chcecie, żebym wam uczynił?» Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie»

Piękne pragnienie dwóch braci, uczniów Jezusa, który właśnie tłumaczy wszystkim, że … idzie do Jerozolimy i tam zostanie zabity. A oni słuchają siebie i swoich pragnień, i chcą chwały już tu na ziemi. No bo, jak Mistrz powie: dobrze, gwarantuję wam dobre miejsca w niebie, to Jakub i Jan mają to, co chcieli – pozycję pośród apostołów.
A Jezus dzisiaj daje uczniom lekcję mądrości. Zapytany, mówi: to Ojciec wie, co jest dobre dla was, Ojciec da miejsce po mojej lewej i prawej stronie…

Dlaczego nie możemy słuchać dobrych pragnień naszego serca? Wszyscy wokół mówią nam: odkryj swoje pragnienia, idź za nimi, bądź sobą, realizuj się, pozwól sobie w końcu i idź za tym, co skrywałeś może dotąd, co jest zakopane gdzieś głęboko w sercu… Przecież właśnie tam, w sercu mieszka Bóg?

Nasze pragnienia, tak jak uczucia, myśli, działania są … niecałe, zdeformowane, zniekształcone od chwili, gdy demon powiedział: możesz sam być bogiem! I od tamtej chwili nasze pragnienia kręcą się wokół nas samych. Mylą się z potrzebami niezaspokojonymi, a każdy ma w sobie jakiś deficyt, jakiś życiowy brak. Wszyscy cierpimy na tę samą chorobę – nie wiemy, kim jesteśmy. Nie znamy naszej tożsamości. Cierpimy na chorobę sierocą.

Jestem niezauważony, niedoceniony, niespełniony, odrzucony i nie ważny. W ten brak wpada łatwa i atrakcyjna myśl: no to zrób coś, by cię zauważyli, realizuj się i zdobywaj!

A Jezus mówi inaczej: Ojciec wie, czego najbardziej ci potrzeba, On zna twoje pragnienia ale ma też Swoje pragnienia dla ciebie i one są dobre. Chciej je przyjąć. 

Ale jak mam wiedzieć, które pragnienia są od Boga? Jak rozdzielić je od moich, które owszem, widzę z czasem, że nie są czyste, proste i dobre…?

Jezus miał też swoje pragnienia. Na pewno nie chciał cierpieć i umrzeć na krzyżu. Wzdrygał się na myśl, że Jego ciało miało wejść w śmierć, która będzie oddzieleniem Go od Ojca. Ale w Ogrójcu dał nam kolejną lekcję: Nie jak ja chcę, ale jak Ty, Ojcze, niech się stanie…

Maryja miała swoje pragnienia. Ale słysząc pytanie anioła, rozpoznała w sercu pragnienie Boga dla Niej. Oto ja, czyń ze Mną co chcesz!

Słowo Boże zapisane w Biblii, którą przechowuje dla nas Kościół – jest drogą rozeznawania życia, także naszych i Bożych pragnień. Słowo to jest jak miecz, oddzieli i ukaże, oświetli i pozwoli w wolności przyjąć zaproszenie Ojca.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s