A jak było na początku…?

Nie wiemy już, jak było w Edenie.
Choć w pamięci mamy ukryte pragnienia raju. Tego szczęścia, które jest na miarę naszego serca, a którego sami nie możemy odnaleźć…

Czy można oddalić żonę…? – pytają faryzeusze Jezusa.
A jak było w Prawie Mojżesza?

Przez wzgląd na zatwardziałość serca, Mojżesz dał Prawo.
Grzech zrodził Prawo, by ono chroniło to, co było prawem na początku.

A na początku była miłość.

Reklamy

Zgromił go…

„(…) Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie». (Mk 8.33)

Zgromił Jezus Piotra, jak wcześniej zgromił demony.
Greckie słowo  επετιμησεν zawiera w sobie skarcenie, upomnienie ale i wyrzucenie demona (np. u Mateusza 17,18).

To bardzo mocne słowo.
Pozwala rozdzielić to, co ludzkie od tego co Boże.
Małe kłamstwo od prawdy.
PR-owe dodatki od istoty.
Prawie-dobro od dobra.

Z lęku i niewiary dodajemy coś od siebie.
Nie wierzymy w prawdę, która daje wolność.